Ryzyko złamania po deprywacji androgenów na raka prostaty ad 6

Ryzyko wzrasta wraz z liczbą dawek agonisty hormonu uwalniającego gonadotropiny podawanego w pierwszym roku po rozpoznaniu. Badanie to pozwala oszacować ryzyko złamań, które można przypisać terapii deprywacji androgenów, włączając pacjentów, którzy nie byli leczeni z powodu deprywacji androgenów i dostosowywali się do zmiennych zakłócających. Stwierdzone zagrożenia są umiarkowane, ale mimo to mogą mieć znaczenie kliniczne, zważywszy na istotną częstość występowania złamań w badanej populacji, która składała się ze starszych mężczyzn. Biorąc pod uwagę roczną zapadalność na raka prostaty wynoszącą ponad 220 000, biorąc pod uwagę, że ponad 40 procent pacjentów otrzymuje agonistów hormonu uwalniającego gonadotropiny jako leczenie początkowe, 5,6 i podaje liczbę potrzebną do uszkodzenia 28, w przybliżeniu 3000 nadwyżek złamań na rok można przypisać zastosowaniu leczenia agonistami hormonu uwalniającego gonadotropiny.
Kilka czynników zakłócających może wyjaśniać oczywiste ryzyko złamania związanego z deprywacją androgenów. Starsze i bardziej zaawansowane stadia raka związane są zarówno z leczeniem deprywacji androgenów4, jak i złamaniami29. Ponadto pacjenci, którzy wkrótce przejdą terapię deprywacji androgenów, mają już niższą gęstość mineralną kości.12,30 Jednak stowarzyszenie między deprywacją androgenów i złamaniem pozostały po szerokim dostosowaniu dla znanych czynników zakłócających i istniejącej wcześniej choroby kości, a nasze wyniki mają biologiczną wiarygodność. Zarówno orchidektomia, jak i agoniści hormonu uwalniającego gonadotropinę przyspieszają utratę masy kostnej, 29, 31, a niska gęstość mineralna kości jest silnie związana ze zwiększonym ryzykiem złamania. [32] Ponadto stwierdzono istotną zależność dawka-odpowiedź pomiędzy liczbą dawek gonadotropiny- uwalnianie agonistów hormonu i ryzyko złamania.
Ograniczeniem badania było to, że nie wykluczaliśmy z analizy złamań związanych z przerzutami do kości. Jednak tylko 7 do 16 procent złamań w raku prostaty jest wtórnych do przerzutów do kości.14,15 Ponadto ryzyko złamań związanych z terapią deprywacji androgenów nie zmniejszyło się, gdy analiza była ograniczona do pacjentów z wczesnym stadium raka , którzy rzadziej mieliby przerzuty do kości. Kolejnym ograniczeniem było to, że ograniczyliśmy naszą analizę do ryzyka złamania związanego z liczbą dawek agonisty hormonu uwalniającego gonadotropinę podaną w pierwszym roku po rozpoznaniu. Dłuższe okresy ekspozycji na agonistów hormonów uwalniających gonadotropinę mogą wiązać się z większym ryzykiem złamań.
Jedna ważna implikacja tego badania dotyczy oceny ryzyka i korzyści terapii deprywacji androgenów. W latach 90. XX wieku nastąpił gwałtowny wzrost stosowania takiej terapii (tabela 1). Przyczyny tego wzrostu mogą obejmować wykazaną skuteczność u pacjentów z miejscowo zaawansowanym rakiem, zachęty finansowe dla usługodawców oraz chęć ze strony lekarzy i pacjentów do zrobienia czegoś w obliczu rosnącego poziomu PSA. Nasze odkrycia, wraz z wynikami mniejszych serii klinicznych, 13-15 podkreślają, że takie leczenie nie jest łagodne. Ryzyko wystąpienia złamań i innych efektów toksycznych powinno w związku z tym brać udział w dyskusjach między lekarzem a pacjentem w związku z decyzją o rozpoczęciu terapii deprywacji androgenów, szczególnie w miejscach, w których jej skuteczność jest niepewna.
[więcej w: choroby układu krwiotwórczego, resuscytacja płynowa, tonsillektomia ]
[patrz też: chora tarczyca objawy, choroba bechterewa, choroba behceta ]